Wśród swoich znajomych zawsze znajdziemy osobę, która chwali się swoim obiektywizmem w stosunku do nowo napotkanych osób. “Ja nie oceniam ludzi po wyglądzie!” – głosi wszem i wobec, a na innych, którzy twierdzą wręcz przeciwnie, patrzy wtedy niezbyt przychylnym wzrokiem. Jak to zatem jest? Czy oceniamy ludzi po wyglądzie? Czy jest możliwe nie wyrabianie sobie pierwszego wrażenia na podstawie urody człowieka?

Pierwsze wrażenie

Nasz mózg codziennie jest bombardowany setkami, jak nie tysiącami różnych informacji. W dobie ery informacyjnej, w której obecnie się znajdujemy, moglibyśmy nawet zaryzykować stwierdzenie, że ilość dziennych informacji możemy liczyć już w milionach. O tym, czy przeczytamy dany artykuł, czy klikniemy na zdjęcie, decydują ułamki sekund. Podobnie rzecz wygląda także z ludźmi.

Mijamy setki ludzi w ciągu pojedynczego dnia. Jednak wiele z nich nie wzbudza w nas najmniejszego zainteresowania. Sytuacja zmienia się, gdy ulicą przejdzie piękna, długonoga blondynka lub przystojny wysoki brunet. Z chęcią umówilibyśmy się z nią/nim na kawę, zagadali. Ta elegancka osoba w mgnieniu oka wydaje nam się odnoszącą sukcesy, pozytywną oraz schludną.

czy-uroda-wplywa-na-to-jak-oceniamy-ludzi

Nie inaczej oceniamy ludzi, gdy przedstawiają nam ich wspólni znajomi. Mózg w ułamku sekund podąża wytyczonym wcześniej schematem, który nierzadko szufladkuje daną osobę z tym pierwszym wrażeniem jeszcze przez wiele lat.

Efekt aureoli

W roku 1972 na jednym z amerykańskich collegów przeprowadzono bardzo ciekawe badania. Grupie studentów tamtejszej uczelni pokazywano zdjęcia osób studiujących na różnych latach, których różniły się od siebie cechami fizycznymi. Grupę badaną poproszono wtedy o określenie osobowości osób ze zdjęć, a także tego jaką przewidują dla nich przyszłość.

Jak nietrudno się domyśleć osoby atrakcyjniejsze zebrały lepsze opinie odnośnie ich cech osobowościowych, a także przewidywano im lepszą, bardziej szczęśliwą przyszłość.

czy-uroda-wplywa-na-to-jak-oceniamy-ludzi

Szereg badań przeprowadzonych na podobnych zasadach pokazuje, że ludzie uznawani za urodziwych, są przez zarówno kobiety jak i mężczyzn postrzegani jako:
– ludzie sukcesu;
– ludzie, których inteligencja jest wyższa;
– ludzie, którzy doskonale potrafią odnaleźć się w każdej roli oraz świetnie radzą sobie w towarzystwie;
– ludzie, z którymi łatwo jest się przyjaźnić i są przyjemni w obejściu;
– ludzie, którzy są ciekawi, silni i niezależni.

Zjawisko przypisywania cech na podstawie wyglądu nowo poznanej osoby, nosi nazwę efektu aureoli. Nasz mózg z cechy, która najbardziej rzuca nam się w oczy, kreuje cały obraz świeżego znajomego.

To zjawisko może być zarówno pozytywne, jak i negatywne. I tak, możemy uznać, że gdy osoba jest:
– brzydka, to jest także wredna, zamknięta w sobie, egoistyczna,
– ładna, to jest także sympatyczna, szczera, dobra.

Uroda wpływa nawet na sędziego?

Wśród badań nad atrakcyjnością i jej wpływem na życie ludzi, znajdziemy także takie, które mówią o tym, że osoby uznawane za atrakcyjne dostają także niższe wyroki w sądzie. Dzieje się tak zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Osoba atrakcyjna wydaje się sądzącym mniej zdolna do popełnienia zbrodni.

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy istnieje podejrzenie, że atrakcyjny/a oskarżony/a wykorzystała swoją urodę do manipulacji. W tym przypadku wyroki będą o wiele bardziej surowe.

Atrakcyjność a praca

Mogłoby się wydawać, że postrzeganie w ten sposób osób atrakcyjnych daje im szczególne fory w życiu. Niestety pozory mogą mylić, gdyż uroda jest niczym miecz obosieczny ostry.

Za przykład możemy wziąć sobie sytuację na rynku pracy. Kobietom atrakcyjnym, które zamieszczają swoje zdjęcie w CV trudniej znaleźć pracę, niż tym, które są mniej urodziwe lub, gdy zdjęcia nie zamieszczają. Sytuacja jest oczywiście inna, gdy to mężczyzna jest odpowiedzialny w danej firmie za rekrutację.

Z drugiej strony przystojni mężczyźni są zapraszani na rozmowę kwalifikacyjną o 50% częściej od mężczyzn mniej atrakcyjnych. W tym kontekście nasuwa się banalny wniosek, iż warto dopasowywać CV również do płci osoby, która w danej firmie odpowiada za rekrutację.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ